Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
17 postów 0 komentarzy

Publikacje "Warszawskiej Gazety"

KTO MNIE ZDRADZIŁ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Festiwal rozłamowców w PiS trwa. Media nieustannie zajmują się Ziobrą. A mnie, wyborcy, nikt nie pyta, jak na to reaguję. Powiedzmy, że głosowałem na Ziobrę.

Ale czy ja głosowałem tylko na Ziobrę? Czy też na coś więcej niż Ziobro? Czy gdyby Ziobro był u Palikota, głosowałbym na niego? Nie, nie głosowałbym. Czyli wyborca nie głosuje tylko na osobę, ale na program, światopogląd, czyli na sztandar, który dzierży kandydat. A z tego całego zamieszania wynika, że głosowałem tylko na Ziobrę. Nie, nie głosowałem tylko na Ziobrę.
 
I Ziobro miał psi obowiązek przyjechać do swojego okręgu, spotkać się ze mną, i powiedzieć, dlaczego nagle i brutalnie zaatakował, i to publicznie PiS, i prezesa partii. Dlaczego poszedł na udry. I ku czemu zmierza. 
Ale on tego nie zrobił. Zignorował swoich wyborców. Zdradził ich. Machnął na nich ręką. Uznał, że nie są ważni. Tylko on jest ważny. Ważniejszy od swojego elektoratu. Od tysięcy ludzi, którzy na niego głosowali. Nie zająknął się, że ta partia wyniosła go na najwyższe stanowiska. Uznał, że jest panem i władcą. Zawładnął nim egoizm, pycha, próżność i własny interes. Wzgardził nie tylko własną partią, ale i ludźmi, którzy go wsparli. Zaczął ganiać od jednego medium do drugiego i głosić androny, że on chce uzdrawiać partię. To dlaczego jej nie uzdrawiał od środka? Czy dlatego, że na czele partii stał despota i tyran, który go dusił za gardło? A może dlatego, że nie był we władzach PiS-u? Ależ skądże, był wiceprezesem, wielką szychą, paniskiem. I z pozycji paniska zaczął rozrabiać. A przecież to on miał wpływ na statut partii, na jej regulaminy, wewnętrzne ustalenia. I jakoś nie słyszeliśmy, by psioczył na partię, gdy go wynosiła. Nie toczył wtedy wielkich bojów. Nie krzyczał o odrodzeniu. A przecież tyran był ten sam.
 
Spójrzmy prawdzie w oczy. Ziobro razem z kumplami uznał, że to jest najlepszy moment, by uderzyć w PiS. Bo PiS jest słaby, przegrał kolejne wybory, więc walnie w niego, a partia się zachwieje, popęka od środka, wysadzi z siodła tyrana, a on, Ziobro, zajmie jego miejsce. 
 
Ale się przeliczył. Tyran znał już takie numery. I pozbył się rozłamowca. No, to Ziobro uruchomił plan zapasowy. Razem z kamratami znowu zaczęli nachodzić media, by się popłakać, jacy to oni nieszczęśliwi. Jak bardzo chcieli dobrze, a despota na to nie pozwolił. Taktyka użalania, zjednywania sobie opinii publicznej to etap drugi. Działanie na emocje. My tacy szlachetni, tacy dobrzy, a nas ten dzierżymorda łaja i bije po łapach. Odwołamy się. Może to odwołanie wstrząśnie posłami i zwalą satrapę. A jak nie, to przejdziemy do etapu trzeciego. Wszystko perfekcyjnie zaplanowane. I trzeci etap potrwa kilka tygodni. A zwać się będzie etapem salami. Co tygodnia rozłamowcy będą odkrajali od PiS-u po dwóch, po trzech posłów, byle widowisko trwało jak najdłużej. Chyba, że zechcą hurtem. Byle pokazać, jak rosną w siłę, a PiS słabnie. W końcu przejdą do etapu czwartego. Stworzą własną partię. Zaczną od klubu parlamentarnego z 19 posłami. A do niedawna wrogie dla nich środowiska medialne, które na Ziobrze wieszały psy, nagle staną się rzecznikami biednych i wykluczonych. Różne telewizje i gazety będą zachwalać odwagę Ziobry i jego geniusz strategiczny pod niebiosa. Byle rozwalić PiS. Ośrodki badań zamówią kolejne sondaże, z których wyniknie, że Ziobro jako partia ma już nie 8 proc. poparcia, ale 17 proc. A satrapa, jako prezes, tylko 14 proc. I nikt go już nie chce. Ziobro będzie się nadymał jak indor. Tylko przegapi, że za jego plecami trwa już walka buldogów o wpływy. I rodzi się wewnętrzny bunt. Do tego dojdzie symbioza z PJN. A wraz z nią kolejne tarcia. No i media rzucą go sobie na pożarcie. Bo swoją rolę spełniły. PiS już będzie słaby. Tak to się dla Ziobry skończy. Jedynie tyran i satrapa, o dziwo, nie tylko nie padnie, ale podniesie się i w niepojęty sposób zacznie poszerzać swoje wpływy w elektoracie. Chyba, że dostanie zawału serca.
 
Stanisław Srokowski, www.srokowski.art.pl
 

KOMENTARZE

  • @Wiesław P
    No dobrze , ale jak to zrobić. Takie wygaszanie mandatow.
  • do autora
    Nie rozumiem Pana irytacji i braku obiektywizmu
    To, że jest ordynacja proporcjonalna i głosowanie na partie, a nie na człowieka, jest to bezpośrednia zasługa J. Kaczyńskiego.
    PiS, a w tym J. Kaczyński usmiechał się do wyborców, którzy są przeciwnikami podpisania Traktaru z Lizbony, zastąpienia polskiego złotego przez euro, wyprzedaży majątku narodowego. Przywołani wyborcy głosowali na PiS, bo J. Kaczyński doprowadził do sytuacji, że "muszą" na niego glosować, jeżeli głosują.

    Idąc śladem pańskiego rozumowania, to J. Kaczyński powinien konsultować się ze swoimi wyborcami, czy powinien być podpisany swego czasu Traktat z Lizbony, czy zgadzać się na zmiany w Konstytucji podporządkowujące Polskę Brukseli (projekt takich zapisów prezentował K. Karski w Sejmie na początku września br.).
    J. Kaczyński nie tylko nie konsultuje się z wyborcami, ale również wewnątrz PiS i alergicznie nie znosi innego zdania u innych (wyjątek stanowi jego rodzina, np. śp. Lech Kaczyński).

    Mam nadzieję, że Solidarna Polska będzie bardziej jednoznaczna niż PiS w swoich deklaracjach i czynach, a jej program nie będzie tylko kiełbasą wyborczą.

    Życzę Panu umiejętności mierzenia tą samą miarą wszystkich, w tym wypadku Z. Ziobro i J. Kaczyńskiego.

    I jeszcze jedno. Jakie było i jest rzeczywiste poparcie dla J. Kaczyńskiego.
    Swego czasu LPR wspierane przez słuczaczy Radia Maryja miało o ile pamiętam ponad 18 procent głosów. W kolejnych wyborach, kiedy nie było tego wsparcia, LPR przepadł. Hasła LPR, kiedy wszedł do Sejmu były jednoznaczne i Polacy oczekiwali zapowiadanych przez nich działań.
    Nie zdziwi mnie zatem, gdyby Solidarna Polska miałaby 18 % glosów - jest to elektorat przejęty przez PiS i głosujący nie niego z konieczności.
  • @rip LunarBird CLH
    Dobrze Waćpan prawisz, boć tu o Polskę chodzi, a nie, z całym szacunkiem, o prezesa Kaczyńskiego.

    Mam nadzieję, że PiS zasadniczo pozostanie przy swoim, nieco teraz okrojonym, elektoracie, a Ziobro zgromadzi owe 18%. Jak będzie mądry, to może ugrać więcej - jeżeli PROGRAMOWO da szansę tym wszystkim ruchom po prawej stronie, co to nijak nie mogą się połączyć /problem "Napoleonów", czyli wodzów i wodzusiów/.
    Czego Ziobrze życzę. Ale, przede wszystkim - Polsce.

    PiS to narodowa lewica.

    WŁASNOŚĆ!!!
  • @KOSSOBOR
    Zgodnie z nauką Biblii chore gałęzie ucina się i wrzuca w ogień. Robił to z bólem serca niejeden ogrodnik, musiał zrobić i Kaczor.
    Elektoratu wcale nie ubyło, ubyło paru ludzi ze zbyt wybujałym ego. W drużynie gra się zespołowo na lidera. Kto się nie chce dostosować papapa

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031